• Nikola

Dlaczego lato jest najlepsze na redukcję?

Aktualizacja: 12 cze 2019

#lato #redukcja #dieta #zmianasylwetki

W związku z tym, że ostatnio na moim Instagramie pojawiło się wiele pytań o to, dlaczego to właśnie teraz przechodzę na redukcję, zamiast zrobić to wcześniej, żeby mieć "formę na lato" odpowiadam! <3


Ponieważ późna wiosna i lato to naprawdę najdogodniejszy czas, aby wprowadzać zmiany nawyków żywieniowych i to nie tylko dla osób zaawansowanych, ale przede wszystkim początkujących! Dlaczego?


Nie będę już wspominać o tym, że formę należy robić na lata, a nie na lato, bo o tym mam nadzieję, że już wiecie! :) Klucz leży w dostępności produktów, a mam tu na myśli oczywiście produkty sezonowe. Sama w swoim życiu przeszłam naprawdę wiele podejść do różnych diet, ćwiczeń itd. ponieważ z natury bliżej mi było raczej do kuleczki niż miss fitness i główny wniosek, jaki udało mi się wyciągnąć, jest taki, że aby redukcja tkanki tłuszczowej była skuteczna, to musi być przyjemnością, a nie przymusem. Oprócz tego jestem również miłośnikiem stopniowego wdrażania zdrowych nawyków żywieniowych i z doświadczenia wiem, też, że letnie owoce i warzywa sezonowe, robią tutaj mega robotę w ich wdrażaniu.


Wyobraźcie sobie najpierw, że jest zima. Najczęściej 1 stycznia. Noworoczne postanowienia "nowy rok, nowa ja" itd. Chwilę jest fajnie, jest motywacja. Mijają pierwsze 2-3 tygodnie. Robi się bardzo zimno, ciemno, a zamiast wyjścia na siłownię marzy Ci się ciepły kocyk i gorące kakao. Zaczynasz mieć dosyć diety, bo ani te warzywa nie mają smaku, wszystko mrożone i ciągle ten kurczak i ryż i ten brokuł z paczki. No ile razy tak było?


A teraz wróćmy do dnia obecnego. 30 stopni ciepła, słońce w pełni i energii na pęczki. Wystarczy, że jadąc autem lub komunikacją wrzucisz sobie jakąś energiczną nutę i już Cię nosi na wszystkie strony! A na siłowni klima, uśmiechnięci ludzie, wszystkie sprzęty wolne, bo inni siedzą przy grillu! Właśnie przy grillu! A na niego możesz wrzucić tyle smacznych rzeczy! Szaszłyki, skrzydełka, warzywa, ziemniaki! No długo by wymieniać!


Stopniowo zaczynasz wdrażać zdrowe nawyki, które absolutnie idą w zgodzie z tym, żeby na obiad opędzlować sobie młode ziemniaczki z koperkiem i młoda kapustę, a na II śniadanie przyssać się do soczystego i zimniutkiego arbuza!


Do tego dorzucasz sobie cheat meala raz w tygodniu i bez większych problemów możesz sobie wyskoczyć w weekend ze znajomymi na pizzę, piwo, czy ulubione lody.


W domu aż pachnie od małosolnych ogórków zrobionych przez Twoją mamę, pomidory mają smak dzieciństwa, a truskawki, jagody, maliny, arbuzy, czy porzeczki mają tak mało kalorii, że możesz je bez problemu wrzucić w swój codzienny plan żywieniowy.


Mało? Upały sprawiają, że generalnie chce się nam jeść znacznie mniej, nawet słodyczy, czy fast foodów, więc stawiamy na lekkie posiłki. Temperatura sprzyja poceniu się, a więc nie tylko znacznie częściej sięgamy po wodę, ale również nasze ciało zużywa dużo energii (czyt. kalorii) na chłodzenie organizmu. W dodatku humor mamy znacznie lepszy i nie odczuwamy potrzeby zajadania jesiennej chandry.


Powodów, dla których lato jest najlepszym okresem na wejście w tryb redukowania tkanki tłuszczowej jest jeszcze milion, ale wg mnie wyżej wymienione są najważniejsze. Ostatnio posunęłam się nawet o krok dalej i dla opornych stworzyłam dietę bazującą na produktach sezonowych i póki co mam same pozytywne informacje zwrotne. #brawowy Taką dietkę na lato dostosowaną do Waszych preferencji możecie zamówić również u mnie <klik> .

Wiem, że pewnie powiecie, że ale jak to, że wakacje, że piwko, że lody! Ale uwierzcie mi, że w odpowiednio dobranym planie naprawdę da się to wszystko połączyć! Wiem o tym, sama to stosuję i dałabym sobie rękę uciąć, że LATO TO NAJLEPSZY CZAS NA REDUKCJĘ, a już w szczególności dla osób, które dopiero chcą zacząć swoją przygodę z odchudzaniem!


Masz pytania? Pisz śmiało! Jestem do Waszej dyspozycji!

266 wyświetlenia1 komentarz