• Nikola

Czy rozmiar ma znaczenie?

#rozmiar #odchudzanie #waga #niedoskonałości

Sukienka w rozmiarze XS? Która z Was kiedykolwiek nie pomyślała, że chciałaby taką założyć?! Ale czy aby na pewno mierzymy siły na zamiary? Czy rozmiar ma znaczenie i czy w ogóle jesteśmy w stanie go osiągnąć?

Bardzo często przychodzą do mnie dziewczyny i na początku współpracy ustalamy cele, które dana osoba chciałaby osiągnąć. Najczęściej spotykam się z bardzo wygórowanymi oczekiwaniami wobec samej siebie. Np. wysportowanej budowy dziewczyna ważąca 67 kg, chciałaby schudnąć 15kg, osoba o genetycznie szerokich biodrach chciałaby schudnąć z rozmiaru 42 do 34, a matka trójki dzieci (w tym dwoje cesarskim cięciem), chciałaby mieć kratę na brzuchu i skórę 16-latki. Rozumiecie powagę sytuacji?


Żyjemy w czasach Instagrama, Photoshopa i nieskazitelnych obrazków kobiet o idealnych kształtach. Pozwoliłyśmy sobie wmówić, że kobieta powinna być perfekcyjna. Nie mieć cellulitu, rozstępów, siwych włosów i zmarszczek. Najlepiej jeszcze, żebyśmy urodziły gromadkę dzieci, były kobietami sukcesu, miały perfekcyjnie wysprzątany dom, a uśmiech nie powinien schodzić nam z twarzy. Niestety rzeczywistość znacznie różni się od kolorowych bajek z social mediów, ale świadomość tego wśród nas kobiet, nadal jest zbyt mała.


Ciągle oczekujemy od siebie więcej, więcej i więcej! Zapominamy o tym, że mamy prawo do odpoczynku, bałaganu, więc, jak mamy pamiętać o tym, że genetyka obdarowała nas takim, a nie innym rozmiarem?!


Dziewczyny! Kobiety moje kochane! Rozmiar, waga, wygląd to pojęcia bardzo względne. Wiem, że wszystkie chcemy być piękne, ale nie zapominajmy o tym, że przyszłyśmy na ten świat z określonym zestawem cech genetycznych, na które naprawdę NIE MAMY WPŁYWU!

Dziewczyno, która nosisz rozmiar 42, błagam Cię pamiętaj, że ten rozmiar nie musi oznaczać, że od góry do dołu jesteś zalana smalcem i choćbyś nie wiadomo, jak się zarzynała, to nie wleziesz w rozmiar 34, bo Twoje szerokie biodra są efektem często szerokiej budowy kości! A pamiętaj, że każda walka z naturą, kończy się frustracją, złością, zniechęceniem i odpuszczeniem. Ćwicz, jedz zdrowo, ale do cholery rób to dla zdrowia! Patrz na poziom tkanki tłuszczowej, a nie na kilogramy!


Matko trójki dzieci! Możesz być piękna, ale przestań walczyć z oznakami tego, że stworzyłaś 3 nowe piękne życia! Twoja skóra jest tatuażem, dowodem na to, że stworzyłaś coś najpiękniejszego na ziemi! Ćwicz, ale po to aby postawa Twojego ciała wróciła do normy. Aby Twoja miednica przestała się pochylać do przodu, tworząc często silne bóle pleców. Bądź dla siebie dobra! Pokochaj siebie za to, czego dokonałaś, zamiast patrzeć w lustro z nienawiścią.


Dziewczyno ważąca 67 kg, pamiętaj, że duża część Twojego ciała to mięśnie i fakt, że dużą część życia poświęciłaś dla sportu, powoduje, że możesz mieć ich więcej niż inne dziewczyny! 2 kg mięśni jest objętościowo dużo mniejsza, niż 2 kg tłuszczu, więc proszę przestań porównywać się z rówieśniczkami i spójrz na siebie z miłością!


Każda z nas jest inna. Jedna ma duże biodra, druga mały biust, a trzecia rozstępy. W większości przypadków posiadamy cały kompleks niedoskonałości i to właśnie czyni nas wyjątkowymi. Nie przejmujcie się, że nie mieścicie się w rozmiary, które tworzone są najczęściej na wybiegi przez mężczyzn, którzy nie miłują się w kobietach, a jedynie ubraniach, które mają na sobie!


Kobiety proszę pamiętajcie, że genetyka, doświadczenia życiowe i predyspozycje, są równie ważne w ocenie naszych celów, jak chęci. Ja wiem, że chcecie! Kto by nie chciał! Ale stawiając sobie realne cele, unikniecie bardzo wielu rozczarowań i sprawicie, że w końcu uda Wam się osiągnąć cel. Cel realny dla Was! Dla nikogo innego!



181 wyświetlenia